Człowiek może wstrząsnąć swoim życiem na dobre i złe… – opowieść wigilijna.

Follow my blog with Bloglovin

Poszłam na spa­cer – długi, da­leki, nie znając da­ty pow­ro­tu, spa­kowałam ser­ce, duszę i ciało. Nag­le usłyszałam w od­da­li kro­ki – to była Ona – zdysza­na, ut­rudzo­na, zaw­sze mnie goniła… (Tęskno­ta – wier­na to­warzyszka wszel­kich podróży, dużych i od­ległych, małych i krótkich)!

Uwielbiam zimę, za­pach cze­kola­dy, po­marańczy z goździ­kami, grzane wino i frezje. Gdy pat­rzę w niebo widzę miliony marzeń. Kocham rzeczy banalne. Stałam się fanką „Gwiezdnych wojen”, mam słabość do „Biko”, przeczytałam 52 książki w tym roku, uwielbiam „No distance left to run”. Mam w szafie pudło wspomnień.

Pudło pełne moich bezcennych skarbów. Można tu znaleźć różne rzeczy: pocztówki z Augustowa, uszko ze stłuczonej filiżanki, pierwszy wiersz, czterolistną koniczynę, zieloną sznurówkę, ożywiony kamień, pierwszy zegarek, kasztanowego ludzika, zasuszony kwiat z pewnego spaceru, plecioną bransoletkę, parę innych pocztówek, listów z lat młodzieńczych, kilka zdjęć i … mapę marzeń.

Tu stale coś przybywa, bo każda z tych rzeczy tworzy historię, moją historię …

Mam też pierwszą książkę za świadectwo z czerwonym paskiem (sic!) …. mam „Opowieść wigilijną” Dickensa, która towarzyszy mi zawsze w moim życiu, do której wracam myślami bardzo często. A że czas taki świąteczny, że niektórzy domagają się „świątecznego” wpisu – Juliusz Ordon – słów kilka o małym, wielkim, wspaniałym Człowieku – który powiadał, że nie ma wyrzutów su­mienia gor­szych niż te, które nic już zmienić nie mogą.

Urodził się ponad 200 lat temu i choć żył w czasach wiktoriańskich, nadal ma status globalnego, literackiego celebryty. Największe festiwale jego twórczości odbywają się w USA, hrabstwo Kent zarabia na literackiej turystyce jego śladami krocie a jego książki są żelaznym repertuarem szkolnych lektur. Charles Dickens, bo o nim mowa, nie miał w życiu łatwego startu. W rozmowie z Dostojewskim powiedział, że wszyscy dobrzy ludzie w jego powieściach są tym, czym chciałby być. A czarne charaktery biorą się z tego, kim jest, z jego okrucieństwa. Po sukcesie swojej pierwszej powieści Klub Pickwicka (1836 – 37) zajął się przede wszystkim twórczością literacką. Pisarz podziwiany jest za styl, zmysł obserwacji, barwną charakterystykę postaci, społeczną wrażliwość. Dickens dał światowej literaturze postacie Pickwicka, Olivera Twista, Fagina, Scrooge’a, Davida Copperfielda i wiele innych.

Imieniem Dickensa i postaci z jego książek nazywane są angielskie puby. Popularna nazwa sklepu ze słodyczami to „Sweet Expectations” („Wielkie Nadzieje”) będąca tytułem jednej z jego powieści.

– Wszystko to, o czym pisał Dickens w latach 40 XIX w. jest wciąż obecne we współczesnej rzeczywistości: przepaść między bogatymi, a biednymi, korupcja w świecie finansjery, sprzedajni posłowie parlamentu, rządy absolwentów elitarnej szkoły prywatnej Eton – powiadała autorka biografii pisarza Claire Tomalin.

Ponieważ Dickens był dobrym pisarzem, to jego fabuła wciągała czytelnika. Zmuszał przez to ludzi z warstw społecznie uprzywilejowanych do czytania o tym, o czym wiedzieć nie chciały – warunkach życia klas społecznie upośledzonych. Literacka beletrystyka to jeden z najsubtelniejszych sposobów mówienia prawdy, której dokonał pisarz.

„Opowieść wigilijna” jest takim mówieniem prawdy. Jest swoistym przekazem, który porusza każdego z nas na swój sposób. Spróbujcie zamknąć oczy, spróbujcie wybrać ze swojego życia jedną taką „wigilię”, Waszą Wigilię, która uczynilibyście dickensowską opowieścią.

Ta podróż, w głąb siebie gdzie kochać, to także umieć się rozstać, bo przecież miłość to zaprzeczenie egoizmu,  za­bor­czości, jest skierowaniem się ku dru­giej oso­bie, jest prag­nieniem prze­de wszys­tkim jej szczęścia, cza­sem wbrew własnemu, a błądzi człowiek, póki dąży.

Człowiek może wstrząsnąć swoim życiem na dobre i złe.

Wszystkim Moim Czytelnikom,

Życzę…
Pięknego spaceru w tę Noc, w każdą
Tym skąpym – większej hojności
Tym zadufanym – pokory
Tym zapłakanym – uśmiechu
Tym szczęśliwym – jeszcze więcej szczęścia
Tym samotnym – przepełnienia
Tym podróżującym – szerokości
Tym piszącym – lekkiego pióra
Tym grających – samych dobrych dźwięków
Tym śpiewającym – głosu
Tym dobrego Serca – jeszcze Większego
Tym …. Którzy się tu zatrzymali, własnego Marzenia!

Charles Dickens był w swoich czasach zjawiskiem nieprawdopodobnym. Był powiewem świeżości obdarzonym ogromną wrażliwością na cudze cierpienie, pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia w świecie postanowił wykorzystać swój talent literacki, by otworzyć rodakom oczy na ich własne okrucieństwo. Jednak napisać książkę to jedno, a wydać – zupełnie co innego. Młody Charles musiał stoczyć w tym celu walkę, która nie uległa zakończeniu wraz z ukazaniem się jego pierwszych książek. Trwała cały czas, mimo iż serwowane przez pisarza prawdy społeczne były bardzo niewygodne dla ówczesnej klasy rządzącej i posiadającej. Grożono mu nawet procesem za “szkalowanie arystokracji”, jednak Dickens się nie ugiął. To, jak wielki wpływ miał na opinię publiczną, uwidoczniło się najmocniej w sprawie, która jest jego wyłączną zasługą. Otóż publikując książkę “Nicholas Nickleby”, której akcja rozgrywa się częściowo w ponurej szkole zamkniętej, będącej w istocie rodzajem więzienia dla niechcianych dzieci, doprowadził do zamknięcia wszystkich tego typu placówek. Pozornie mało znaczący pisarz udowodnił całemu światu, że pióro potrafi być ostrzejsze niż miecz.

Teraz, w okresie świątecznym, warto przypomnieć sobie to, co człowiek o wielkim sercu napisał wiele lat temu. I choć pewien schematyzm jego opowieści może się dziś wydawać naiwny, podobnie jak archaiczny styl wypowiedzi, pamiętajmy czemu służyło takie przedstawianie świata. Jak bardzo było potrzebne w czasach, gdy brak majątku był przestępstwem, niejednokrotnie karanym więzieniem, a życie nędzarza, sieroty czy służącej nie miało żadnej realnej wartości dla “dobrze urodzonych” lub po prostu majętnych. Wymowa “Opowieści wigilijnych” i dzisiaj powinna nas czegoś nauczyć, trzeba tylko przeczytać je z otwartym umysłem, a co ważniejsze – z otwartym sercem.

[Katarzyna Więcławska]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *