Niewidzialny Przyjaciel… – poszukiwany, poszukiwana!

Follow my blog with Bloglovin

Oglądając Kubusia Puchatka w dzieciństwie często myślałam o tym, jak to wspaniale, że są Przyjaciółmi. Jakie to piękne, nieskomplikowane uczucie. Jesteś i jesteś!

Jest wiele teorii na temat „przyjaźni” ilu ludzi – tylu znawców. Wielu uważa, iż najprawdziwsze przyjaźnie rodzą się w dzieciństwie. Inni z kolei są zdania, iż niekoniecznie. Uważają, że wczesne przyjaźnie wynikają często z sytuacji w jakiej się znajdujemy, z mieszkania obok siebie, z zabaw na tym samym podwórku. Są to naturalne więzi, które się rodzą – nie są one jednak do końca naszym wyborem.

Ale czy rzeczywiście tak jest ?

Przedstawiam tu tylko i wyłącznie moje zdanie. Nie wszyscy muszą się z nim zgadzać a nawet je tolerować. Moje Przyjaźnie są moimi Przyjaźniami. Nie Twoimi. Jedno jest pewne, na przestrzeni życia wiele się zmienia. Zmienia się otoczenie, w którym przychodzi nam żyć, zmieniają się nasze poglądy na wiele spraw, zmienia się nasza uważność, empatia. Po drodze kilka cierpień, kilka gorszych chwil – zmienia się nasz stosunek do świata i ludzi. Nic co ludzkie nie jest nam obce. Czasem wydaje nam się, iż wystarczy raz określić relację z drugim człowiekiem i tak już będzie na zawsze. Jakże niedorzeczne. Idealizujemy przyjaźń podobnie jak miłość. Tymczasem życie wystawia nas na liczne próby, z których ani my sami, ani nasi przyjaciele nie zawsze wychodzimy zwycięsko. Przyjaźń to nie tylko miłe chwile, które ze sobą spędzamy. To także trudne momenty – przetrwamy je razem albo nie … Nie przypadkiem mówi się, iż Przyjaciół poznaje się w biedzie.

Czymże jest owa „bieda”?

Ekstremalne sytuacje to najlepszy z możliwych sprawdzianów. Podobno Przyjaźnie najtrafniej weryfikuje się podczas wspólnych wyjazdów, podobnie jak Miłości. Kiedy musisz przebywać z drugą osobą kilkanaście dni, kilkadziesiąt godzin, tysiące minut, dwadzieścia cztery na dobę. Na świecie przeprowadzono setki badań, które dowiodły, iż ludzie, którzy mają Przyjaciół żyją dłużej i szczęśliwiej 🙂 Znam Przyjaźnie, które przetrwały niejedną kłótnię a znam takie które nawet z jedną sobie nie poradziły. Nie znam natomiast związku, który rozpadłby się po pierwszej kłótni (sic!) Od Przyjaciela wymaga się więcej. Ale czy więcej niż od Miłości? Podobno Przyjaźń to Miłość. A Miłość to szacunek, zaufanie…Znam wiele związków, wiele miłości, które przetrwały zdrady, kłótnie i nadal trwają! Bardzo często jeszcze z silniejszą mocą niż wcześniej i z miłością bardziej dojrzalszą i pewniejszą. Takich Przyjaźni natomiast – co niejedną burzę przetrwały – jest jednak coraz mniej.

Prawdziwi Przyjaciele mogą się kłócić, ale podstawa tej relacji pozostaje niewzruszona. Niestraszne im będą inne drogi życiowe, dystans do pokonania i światopogląd.

Chcemy mieć Przyjaciół. Ale jakich Przyjaciół? Czy takich, którzy zawsze przytakną, czy takich którzy zawsze powiedzą co myślą? Czy jeśli Przyjaciel powie szczerze, to czy nadal jest Przyjacielem, czy traci przepustkę do tego tytułu? Jaka jest granica Przyjaźni? Czy jeśli mówisz szczerze zainteresowanemu, to dobrze, czy źle? A może ryzykujesz utraty Przyjaciela/przyjaciela? Jak pielęgnować Przyjaźń by przetrwała? Jak dbać o jej jakość, i czym jest owa jakość?

Tysiące pytań, odpowiedzi brak.

Taki niby banalny wpis, o Przyjaźni prawdziwej. Prawdziwej? A cóż to jest prawdziwa Przyjaźń? Inna od zwyczajnej Przyjaźni. Przyjaźń to Przyjaźń. Jeśli jest Przyjaźnią to nie oczekuje wspomagania w postaci przymiotników: prawdziwa, nadzwyczajna, długoletnia, bezkonfliktowa.

Czasami spotykasz człowieka wczoraj, dziś potrzebujesz pomocy, i żaden z długoletnich przyjaciół nie ma czasu, a wczorajszy „ten Obcy” jest tu i teraz. Spot­ka­nie dwóch oso­bowości przy­pomi­na kon­takt dwóch sub­stan­cji che­micznych: jeżeli nastąpi ja­kakol­wiek reak­cja, obie ule­gają zmianie, a już spotkanie trzech, to mieszanka wybuchowa.  Najważniejsze, aby czerpać z tego tylko to, co dobre, najważniejsze bowiem nie jest widoczne dla oczu. Jeśli pomiędzy ludźmi istnieje naprawdę silna więź, taka ponadludzka. Taka ponad fochami, ponad złością, wtedy łatwiej wybacza wiele.

A co z drobnymi zaniechaniami typu: niepamiętanie o urodzinach, imieninach czy niezłożenie życzeń noworocznych?

Nawet jeśli nie zadzwonisz w święta, nic się nie stanie – Twój Przyjaciel i tak wie, że dobrze mu życzysz! W Przyjaźni ważne jest, by nie być małostkowym. Trzeba ciągle odnajdywać w sobie pokłady akceptacji, mówić szczerze, co boli, co się myśli. Przyjaźń w lęku i strachu nie jest Przyjaźnią, a przyjaźnią.

Czy potrafię być Przyjacielem?

***

Przyjaźń jest jak motyl co z larwy w piękno się zamienia
Nie pytając o przyczynę
To głos z serca, co wszystkie łzy otrze
Bolączki naprawi
Wbije sztylet w serce kiedy trzeba
Z troski o Ciebie.

Przyjaźń jest jak poranna rosa, co woń swą rozlewa po pastwiskach
Bezwiednie gasząc pragnienie
Stóp spracowanych
To mądrość co doradzi i skarci, kiedy wymkniesz się światu spod kontroli
Wiele wybaczy
Łzy naprawi nie pytając o przyczynę.

Przyjaźń jest jak krzew gorejący co płonie a nie spłonie
Oświetli drogę ciernistą
Kiedy zegar tyka a czasu nie ma – trwa
Mgliste wspomnienia przywoła, zapisze w kalendarzu życia tylko to, co dobre
Miłuje
W trudnych słowach dobro odnajdzie
Trwa.

[Katarzyna Więcławska]

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *