POMARAŃCZOWE SZPILKI

Follow my blog with Bloglovin

pomarańczowe szpilki

statek pijanych – zacumował
słodko gorzkie myśli
parzą neurony moje strumieniem niewypowiedzianych słów.

bezwład kończyn
bezwład myśli
bezwład bezwładny opanował mnie.

lęk, ból, przerażenie.

rozdarta na bezkształtne strzępy próbowałam mu pomóc
czułam jak echem niezrozumienia odbijały się tonące w oparach grup hydroksylowych połączonych z atomem węgla w procesie hybrydyzacji moje – niemoje pragnienia.

jak cisza w otchłani zmącona niepojętą siła ponownie próbowałam mu pomóc.
tak łatwo było się na drobne rozmienić.
[K.Więcławska]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *