Sen

Follow my blog with Bloglovin

Serce woła o przetrwanie
Przeorane czasem pragnienia
Bezwolnie poddane pigułce szczęścia
Chwilowo zaaplikowanej

Siedzieli naprzeciwko siebie
Wpatrzeni
Trzy słowa – jeden gest
Wyobraźnia działa
Na jedną minutę
Ukryta rozkosz
Rozbudzone zmysły
Podniecenie
Uśpione pożądanie trawi wnętrzności
Nieobecny dotyk jego dłoni drży niespokojnie
Bezpruderyjne pragnienia zalewają serce
Nasycając się grzesznie rozpalonymi do czerwoności myślami

Nie całuj jej! Szepce ciało cicho …

Poznała go ze snu.
Za oknem ten sam księżyc, inna noc.

[Katarzyna Więcławska]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *