Wielki Dzień

Follow my blog with Bloglovin

Był Wielki Dzień z rozmachem przygotowany
Był wodzirej, tłum gości i Ona
Był biały kwiat i ludzkie TAK wypowiedziane bezpowrotnie
Była radość i łzy, może nawet szczęścia
A w Sercu burza pragnień niewypowiedzianych
Był Wielki Dzień.

Był ranek i rosą pokryta łąka
Był wschód i zachód razem spędzony
Był zapalony wspólnie joint i długie rozmowy do świtu
Był On i była ona.

Nastała szarość, weszła drzwiami, oknami, kominem.
Rozpostarła swoje nikczemne panowanie
Na białej sukni osiadł kurz, kwiat w butonierce wydał ostatni okrzyk swego żywota
Był on i była Ona.

Dwoje a jednak osobno.
Białe jest białe a czarne jest czarne?

Pustka pełna nieproszonych słów
Zatacza swój krąg
Prostokątny.

Ciepło pełne sopli lodu
Niszczy swój byt
Trójkątny.

Miłość pełna niejasności ukrytej
Buduje swą drogę
Linii prostej.

Jedna Wielka Krzywa Postać
Rujnuje Byt Łatwopalny.

[Katarzyna Więcławska]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *