WOLNOŚĆ

 

Follow my blog with Bloglovin

Wolność

Niedomknięta furtka nagle bramą się stała
Poruszona przez wiatr, na oścież otwarta
Zaprosiła nieproszonego od lat gościa do stołu.

Barwna tęcza ubrana w niestandardowe kolory
Wyrosła po burzy obejmując swoim wdziękiem wszystkie
Naleciałości złego.

W zimnej jaskini uczuć zawrzało jak w tyglu
Mistrz Uczniem się stał a Uczeń Mistrzem.
Powierzchowne pojednanie wybiło północ
Po której nie było odwrotu.

Gwałtowna namiętność rzucona na pożarcie milczeniu
Umarła zanim żywot swój rozpoczęła
Śmiercią naturalną, bez znaczenia.

Otwórz mnie na oścież, bądź zamknij do końca
Prosi nieubłaganie, nieubłaganie prosi.
W milczeniu ludzkiego niezrozumienia
Zatrzasnęła się sama.

[Katarzyna Więcławska]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *